W ostatnich tygodniach studenci polskich uczelni zgłaszają znaczne trudności w zapisach na lektoraty języków obcych – wiele grup okazuje się pełnych niemal natychmiast po uruchomieniu rejestracji. Problemy dotyczą zarówno studentów pierwszego roku, jak i tych kontynuujących naukę, którzy nie mogą zmienić języka lub poziomu kursu, ponieważ system USOS błyskawicznie zamyka dostęp.
Na Uniwersytecie Warszawskim, Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Politechnice Warszawskiej studenci podkreślają, że liczba miejsc w lektoratach jest niewspółmiernie mniejsza niż chętnych. Terminy zapisów są ustalone na konkretne godziny – niektóre wydziały otwierają rejestrację już o godz. 9:00 lub 9:30 – co wymaga od studentów punktualności i gotowości technicznej, aby zdążyć z wyborem[: wyróżnienie opcji].
Studentka I roku z UAM mówi: „Wyszłam z wykładów na 9:30 i ledwie zdążyłam się zalogować na USOS – wszystkie grupy mojego poziomu były już pełne”. To typowa sytuacja, wedle relacji wielu osób, którzy czują frustrację brakiem możliwości zapisania się nawet wtedy, gdy oferta kursów wydaje się bogata.
Analizy wewnątrz uczelni wskazują na kilka przyczyn: niewystarczająca liczba grup językowych przy popularnych językach takich jak angielski, niemiecki czy hiszpański; opóźnienia w wyborach grup międzywydziałowych; wysokie obciążenie serwerów systemów USOS w momentach otwierania zapisów.
Rektoraty uczelni dostrzegają problem i deklarują działania naprawcze. Proponowane rozwiązania to zwiększenie liczby grup językowych, promocja kursów języków mniej popularnych, wydłużenie czasu rejestracji oraz usprawnienie testów poziomujących tak, by wyniki były gotowe przed otwarciem zapisów.
Studenci apelują też o większą transparentność danych – ile miejsc jest faktycznie dostępnych, kiedy i jakie grupy były zapełniane jako pierwsze i czy można zastosować system łatek (waitlists) lub rezerwacji miejsc dla tych, którzy nie zdążyli się zapisać.
No Responses